Irena Pacholewska-Urgacz

radca prawny

Jestem radcą prawnym od ponad 8 lat. Specjalizuję się w prawie pracy. Obecnie kancelarię prawną prowadzę w Katowicach...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Gender pay gap – czy kobiety w Polsce zarabiają mniej niż mężczyźni?

Irena Pacholewska-Urgacz06 grudnia 2018Komentarze (1)

Czy kobiety zarabiają mniejPomyślałam, że dziś napiszę o tym, co kilka tygodni temu bardzo mnie poruszyło. A mianowicie przeczytałam na fejsbukowej stronie Wysokich Obcasów, że na planie „Zimnej wojny” Joanna Kulig zarabiała 15 tys. zł dziennie mniej niż Tomasz Kot.  On zarabiał 25 tys., a ona 10. Pomyślałam, czy to naprawdę możliwe, że w XXI w. kobiecie płaci się mniej tylko dlatego, że … jest kobietą? Najwyraźniej, tak. Smutna prawda jest taka, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn i nie dotyczy to tylko Polski. Ale dlaczego tak jest?

Na początek podam Ci trochę trochę statystyk. Zgodnie z raportem Głównego Urzędu Statystycznego (dane dotyczą 2014 r.) miesięczne wynagrodzenie brutto mężczyzn było o 9,1% wyższe, a kobiet 9,5% niższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogółem w skali kraju. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto mężczyzn było zatem o 20,6% wyższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto kobiet. Jeśli chodzi o stawki godzinowe to mężczyźni osiągnęli przeciętne godzinowe wynagrodzenie brutto o 6,2% wyższe od średniego wynagrodzenia godzinowego ogółem, a kobiety ⎯ niższe o 6,8%. W konsekwencji przeciętne godzinowe wynagrodzenie brutto mężczyzn było o 13,9% wyższe od przeciętnego wynagrodzenia godzinowego brutto kobiet.

Z kolei, zgodnie z danymi Komisji Europejskiej tzw. gender pay gap (GPG) czyli przeciętna różnica w godzinowej stawce brutto mężczyzn i kobiet wynosi 7, 2 % (również te dane dotyczą 2014 r.). Niby na tle innych krajów wypadamy nieźle (bo średnia unijna to 16,2 %) ale jak się bliżej tym statystykom przyjrzeć, to okaże się, że np. w sektorze państwowym wskaźnik ten wynosi co prawda 3,9 %, ale za to w sektorze prywatnym już aż 17,9 %. Wskaźnik GPG (jak każdy wskaźnik statystyczny) nie uwzględnia niektórych danych i czynników (przykładowo bierze pod uwagę tylko godziny faktycznie opłacone i miejsca pracy, gdzie jest więcej niż 9 pracowników). Zaś średnia różnica całkowitych rocznych zarobków kobiet i mężczyzn w Polsce zdaniem KE wynosi aż 31,5%!

Jak widać zatem – już sama stawka podstawowa jest nierówna. A co jeszcze powoduje tak znaczną różnicę? Między innymi to, że kobiety zazwyczaj pracują na niższych stanowiskach niż mężczyźni. Przykładowo w Polsce kobiety stanowią tylko 6,3 % wszystkich dyrektorów generalnych.

Kobiety również częściej niż mężczyźni wykonują prace, za które nikt im nie płaci. Np. prace domowe, opieka nad dziećmi lub innymi członkami rodziny. I tu znowu garść danych – pracujący mężczyzna poświęca średnio 9 godzin tygodniowo nieodpłatnej opiece nad dziećmi czy bliskimi oraz czynnościom domowym, podczas gdy pracująca kobieta poświęca im 22 godzin. Daje do myślenia, prawda? Tutaj odsyłam Was do świetnego filmu na YouTube, w którym Kamila Rowińska, pokazuje, jak można sobie poradzić z ta dysproporcją.

W konsekwencji tego nierównego podziału obowiązków, kobiety mniej pracują zawodowo – więcej niż 1 na 3 rezygnuje z pracy na pełen etat. W przypadku mężczyzn etat zmniejsza tylko 1 na 10 panów. Nie mówiąc już o tym, że w to głównie kobiety przerywają karierę na opiekę związaną z urodzeniem dziecka (pomimo, że przepisy przewidują, iż z wielu urlopów mogą korzystać oboje rodzice).

Kolejna przyczyna to ta, że więcej kobiet niż mężczyzn pracuje w gorzej płatnych segmentach rynku (np. nauczanie, handel), zaś ciągle jeszcze mniej kobiet pracuje w dobrze płatnych sektorach takich jak budowlanka, IT czy np. górnictwo.

A co na to przepisy?

Polskie prawo już od dawna zakazuje różnicowania warunków zatrudnienia (czyli nie tylko samego wynagrodzenia, ale też innych świadczeń, awansów, dostępu do szkoleń) z uwagi między innymi na płeć. W przypadku, gdy różnicowanie ze względu na płeć ma miejsce, masz prawo dochodzić odszkodowania z tytułu dyskryminacji w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę. Kiedy powinno zapalić Ci się światło ostrzegawcze? Jeśli w twojej firmie pracuje dużo kobiet, ale na stanowiskach kierowniczych są tylko mężczyźni. Jeśli kolega, który pracuje na takim samym stanowisku i robi to samo co Ty, mówi, że zarabia więcej, niż Ty. Jeśli to ciągle on jeździ na szkolenia, a Ty nigdy. W takich sytuacjach warto zainteresować się tematem i sprawdzić dlaczego tak się dzieje.

A jakie są Wasze doświadczenia? Podzielcie się proszę komentarzami!

A na koniec jeszcze jedna informacja. W Katowicach od kilku dni odbywa się COP24, czyli szczyt klimatyczny ONZ. W mediach o sprawach ochrony środowiska jest naprawdę głośno (wreszcie!) i w związku z tym pomyślałam, że przedstawię Ci blog mojej koleżanki mecenas Joanny Kwaśny-Krajewskiej – Ochrona środowiska w inwestycji. Joanna jest świetną specjalistką z zakresu prawa ochrony środowiska i pasjonatką tego tematu. Przyjemnej lektury!

*****

Koniecznie poczytaj jeszcze o moich kobiecych inspiracjach >>

*****

Zdjęcie: Dmitriy Ilkevich

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Ewa Grudzień 8, 2018 o 18:07

Cześć
Jestem po smutnej i trudnej rozmowie z młodą specjalistką chirurgii szukającą pracy po specjalizacji – kolejne miejsca gdzie szef mówi – „w moim zespole nie widzę miejsca dla kobiety”, do tego dochodzą problemy organizacyjne (dojazdy vs. rodzina) i systemy piętrowych koneksji.

W medycynie by się wydawało, że będzie równo – dostając się na specjalizację zarabiamy niby tyle samo ale… w rzeczywistości szybko tworzą się dwie prędkości-
mężczyźni częściej wybierają specjalizacje zabiegowe. Nie rodzą dzieci więc szybciej kończą specjalizacje -wcześniej są specjalistami – szybciej dostają atrkacyjne stawki. Często więcej dyżurują ( mniej opieki nad dziećmi, czasem lepsza wytrzymałość fizyczna). Nie bywają w ciąży – to też zwalnia z dyżurów lub je umiemożliwia 🙂 zależy jak się patrzy.
Lekarzy ojców rzadko ktoś pyta jak łączą obowiązki ojca i lekarza.
W medycynie w naszych realiach nie zawsze sukces zawodowy łączy się z sukcesem finansowym
( zaskakujące ?)
Co do źródeł : mało jest opracowań porównujących dochody lekarzy i lekarek widziałam tylko jedno w którym na końcu kariery rożnica między lekarzem i lekarką wynosiłą jakieś 700 pln w dochodzie miesięcznie netto, niestety ten artykuł czytałam dawno, w internecie został przysypany dyskuską sprzed roku na temat dochodów lekarzy.
W moim szpitalu na kierowniczych stanowiskach jest więcej mężczyzn ale proporcje są około 60/40% M/K. Ale to nie jest zabiegowa specjalizacja.
Ogólny wniosek mojego komentarza?
Prof. Sokołowska Pituchowa na I roku. na wykładach z anatomii czytała wypowiedzi chirurgów z lat 20 tych XX wieku, głoszące, że kobiety mają za małe mózgi żeby mogły być chirurgami. Na szczęście ona nie potraktowała ich poważnie. Musze ją przypomnieć mojej koleżance.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez LAW FIRST Irena Pacholewska-Urgacz Kancelaria Radcy Prawnego Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest LAW FIRST Irena Pacholewska-Urgacz Kancelaria Radcy Prawnego z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria@lawfirst.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis: